|
|
|
|
wesele na okrągło - Przygotowania
|
|

Kalendarium naszych przygotowań
Wiemy już, że przygotowania do ślubu to nie takie proste zadanie. Choćby dlatego, że nie można tu mówić o jakimkolwiek doświadczeniu, a okazuje się, że załatwienie każdej, nawet błahej sprawy wiąże się z naprawdę niesamowitym nakładem
cierpliwości, wyobraźni i czasu przede wszystkim. Aby w natłoku tych codziennych zajęć oraz stresu, jaki z pewnością wiąże się z
sakramentem małżeństwa nie zapomnieć o załatwieniu najdrobniejszej choćby sprawy,
przedstawiamy krok po kroku kalendarium naszych przygotowań do tego jakże ważnego dnia w
naszym życiu.
Jeśli o czymś zapomnieliśmy-prosimy piszcie, żeby ułatwić nam przygotowania, a także sprawić, by zaangażowanie zaowocowało także w Wasze niezapomniane wrażenia z tego dnia.
Niecały rok wcześniej:
- obowiązkowe spotkanie naszych rodzin...ze względu na staż naszej znajomości rodzice nasi już się znali, ale oficjalna rozmowa także odbyć się musiała.
- wstępne ustalenie listy gości, ale ta jest wciąż modyfikowana i z pewnością jeszcze czas jakiś pozostanie otwartym tematem do dyskusji.
- ustalenie daty ślubu oraz jego rodzaj: konkordatowy oczywiście, we wrześniu 2008
- wytypowanie świadków...świadkowa ma już sukienkę, świadek, wierzymy, że się nie wyłamie.
- wybór i rezerwacja miejsca przyjęcia weselnego...wiele widzieliśmy, ale umowę podpisaliśmy i na przyjęcie weselne zapraszamy do lokalu o wdzięcznej nazwie Amadeus w Łomży.
Przyjęcie w naszej polskiej tradycji, to honorowy stół dla Młodej Pary i Świadków, długie stoły biesiadne dla Rodziców i zaproszonych Gości, ustawione w formie podkowy. Taka oprawa zawsze sprawdza
się i współgra z każdym typem sali weselnej. Coraz częściej jednak bierzemy pod uwagę, by Goście zasiedli przy okrągłych stołach bankietowych. Co prawda ta forma wymusza wcześniejsze przygotowanie planu rozsadzenia Gości, ale dzięki temu obok siebie znaleźć się mogą osoby dobrze się znające lub o podobnych zainteresowaniach.
Wedłu nas miła atmosfera przy stołach weselnych (jakkolwiek by nie były one ustawione) ma też niebagatelny wpływ na powodzenie całej uroczystości, a więc prosimy wypowiedzcie się.
- wybór zespołu muzycznego-decyzja, według nas, najlepsza! zresztą zobaczcie sami: www.tiptop.yoyo.pl
Truizmem byłoby stwierdzenie, że najlepsze przyjęcie może ponieść fiasko przy fatalnej oprawie muzycznej. I odwrotnie, świetny zespół muzyczny mogą "nadrobić" braki w wystroju sali, czy przygotowanym menu, zabawiając gości w najprzeróżniejszy sposób. Oczywiście wierzymy, że w przypadku naszego przyjęcia weselnego wszystkie te składniki pozostaną w harmonii i równowadze. I czekamy na Wasze sugestie dotyczące repertuaru.
- wybór fotografa i kamerzysty-efekty ich pracy potwierdzają jak słuszny był nasz wybór: www.prokadr.pl
Pół roku wcześniej:
- Promienna cera
zalotne spojrzenie spod długich rzęs
błysk w pięknie podkreślnym oku
uwodzicielskie usta, które już za chwilę wypowiedzą magiczne słowa "Tak ..."
są równie ważne jak zniewalająco przystajny u boku On, prawda Iza? Dlatego wizytę u makijażystki mamy już zaplanowaną.
- Mały oddech-i znów do dzieła, gdyż przed nami kolejne zadania.
Na pięć miesięcy przed naszą uroczystością, spośród szerokiej gamy zaproszeń ślubnych, wspólnie wybraliśmy to jedno dla nas wyjątkowe, co potwierdza fakt, że prędzej czy później potrafimy dochodzić do cieszącego nas kompromisu. Z uwagą obejrzeliśmy dziesiątki, a może i setki wzorów, rozważaliśmy robienie ich własnoręcznie, wiele czasu poświęciliśmy, by przemyśleć jakie zaproszenia najlepiej pasują do nas, naszych temperamentów, a ponad wszystko naszego gorącego uczucia. Dziś już jesteśmy spokojni, bo wybraliśmy te, które przede wszystkim urzekło nas swoją prostotą i elegancją jednocześnie i nie mamy wątpliwości, że wręczanie ich rodzinie oraz przyjaciołom i znajomym będzie uroczą zabawą i przyjemnością dzielenia się naszym szczęściem.
- Limuzyna? Samochód kogoś z rodziny? Dwuosobowy kabriolet? A może bryczka?
Ale
... limuzyna-zaletą wynajmu limuzyny jest poczęstunek szampanem, ale ta odrobina luksusu nas nie przekonała;
... samochód kogoś z rodziny, o dziwo! Lublin zyskał największą naszą przychylność, bo jest przestronny – możemy w czasie drogi nawet stać, więc ubrania się nie pogniotą; jest wyrazisty, a będzie jeszcze bardziej jeśli wcześniej go umyjemy; jest pakowny, więc pomieści całą radość tego dnia;
... dwuosobowy kabriolet – zachodzi obawa, że tego dnia ogrom wrażeń da się nam we znaki i Pan Młody nie będzie w stanie utrzymać kierownicy, a Panna Młoda tym bardziej nie sprosta zadaniu kierowcy;
... bryczka – a gdy koń na czerwonych przejedzie, wymusi pierwszeństwo, pojedzie pod prąd-wolimy uniknąć tak stresujących sytuacji;)
Do ślubu pojedziemy… wymarzoną białą Warszawą, cała reszta z tym związana pozostaje tajemnicą, aż do dnia ślubu!
- Nie mając doświadczenia w mierzeniu, dopasowywaniu i prezentowaniu długich, eleganckich i często opierających się na tiulowych halkach kreacji z pienistymi draperiami, kaskadami falbanami, trenami, haftami, koronkami, czułam się doskonale już w pierwszych modelach. Innego dnia – przeciwnie – dochodziłam do wniosku, że suknia ślubna to wręcz kostium, ale nie dla mnie. Na szczęście trafiłam na salon ślubny Jasmine Style w Białymstoku, gdzie profesjonalna i niespotkanie miła obsługa sprawiły, że czas tam spędzony nie był stracony, a z każdego kolejnego spotkania wychodziłam bogatsza o nowe, bezcenne wskazówki. To właśnie tam, do jednej z wielu sukni ślubnych serce zabiło mocniej, a widząc zachwyt w oczach niestrudzonej po wielogodzinnych poszukiwaniach Izabeli i uśmiech goszczący na twarzach pań z salonu, nie musiałam już szukać potwierdzenia w słowach. Poraz pierwszy od dnia wyznaczenia daty ślubu poczułam się jak przyszła panna młoda … mmm, niezapomniane wrażenie!
Trzy miesiące wcześniej:
- Bywamy na ślubach i weselach… Aniu i Jacku, Ewo i Michale – dziękujemy za zaproszenie.
Podczas Waszej ceremonii ślubnej wzruszaliśmy się i cieszyliśmy razem z Wami, na weselu za Wasze szczęście toasty wznosiliśmy, zdzieraliśmy podeszwy na parkiecie, śpiewaliśmy sto lat głośniej niż zwykle – po prostu spędziliśmy czas tak, jak byśmy pragneli byście i Wy spędzili podczas naszej uroczystości i przyjęciu po jej zakończeniu.
z wesela Ani:



z wesela Michała:




Około dwa miesiące wcześniej:
- Naszych obrączek długo nie musieliśmy szukać!
ilość przejrzanych portali internetowych: 3
ilość odwiedzonych sklepów jubilerskich: 3
poświęcony w salonie czas: to około 30 minut, podczas których dyskutowaliśmy o grawerze: czy łacińska sentecja, czy coś niebagatalnego, czy wymiana myśli - postawiliśmy na coś oczywistego, co mieści się w przepisowych 30 znakach...
W temacie naszych obrączek ślubnych, które pozostaną z nami na lata gdy minie ślubna uroczystość i ucichnie weselny gwar, byliśmy jednomyślni i teraz czekamy na nie z utęsknieniem.
- Strój pana młodego, wbrew pozorom, to nie taka prosta sprawa…
1. wybranie spośród wielu fraków, smokingów i klasycznych garniturów modelu, który ponad wszystko ma się podobać
2. dopasowanie do stroju najpierw kamizelki, krawata albo muszki albo fulara
3. wybranie odpowiedniej koszuli: rodzaju kołnierzyka i odcienia, który pasować powinien i do stroju młodego, i młodej też
4. nie sądziliśmy, że wybór spinek może zająć więcej niż 15 minut, a jednak…
5. znalezienie pasujących do całości pantofli
wszystko to wymagało dużo cierpliwości, od Emila przede wszystkim, bo to przecież Jego czas w przymierzalni ogranicza się do minimum, a tym razem musiało być inaczej… ale było warto!
Miesiąc wcześniej:
- Czas ostatnich przygotowań! Wszystkim, którzy mają je jeszcze przed sobą życzymy:
wytrwałości w pokonywaniu trudności, których nie da się uniknąć;
zaangażowanych przyjaciół;
czasu, który mija szybciej niż zwykle;
pogody ducha mimo niepogody;
a ponad wszystko! bogatych rodziców.
Do tej pory robiliśmy wszystko, by nasz dzień był i dla Was niepowtarzalny. Teraz kolej na Was – jedzcie, pijcie i bawcie się tak, jak tego oczekujemy po Naszych Gościach!
|
|
|
|