Witamy
     My
     Nasza Historia
     Rodzina
     Przyjaciele
     Przygotowania
     Ślub
     Przyjęcie
     Lista Prezentów
     Podziękowania
     Miesiąc Miodowy
     Kontakt
     Księga Gości



wesele na okrągło - Rodzina




Rodzina Ewy:


"Żegnałam dzień
Twoim szeptem
rodzącym kołysanki.
Budziłam się
równo z odgłosem
czesanych włosów
o poranku.
Ręką Twoją ocierałam
smuteczków gromadkę.
Zapach wiosennych kwiatów
pamiętam
i Twój uśmiech
od nich piękniejszy,
tak ciepły.
Najukochańszy ze wszystkich
szum kroków.
Nauczyłaś mnie kochać
i chleb podnosić z ziemi.
Teraz jesteś podpowiedzią
dla moich pytań,
kawałkiem nieba,
modlitwą
o dobrą codzienność."

Dziękuję Ci Mamo za każdy dzień, w którym czuję z Góry Twoje pełne zrozumienia spojrzenie, opiekuńczy dotyk dłoni, dobre słowo wypowiedziane szeptem, muskający po policzku oddech, matczyne ciepło płynące z serca do serca...


Jedynie On potrafi otworzyć słoik z ogórkami, podczas gdy innym to się nie udaje. Tylko On nie boi się chodzić sam do piwnicy. Zacina się przy goleniu, lecz nikt nie daje mu buzi, aby uśmierzyć ból. Kiedy pada deszcz, oczywiście On idzie po samochód. Gdy ktoś choruje, On kupuje lekarstwa. Kiedy dostałam mój pierwszy rower, przez wiele kilometrów prowadził mnie, aż w końcu sięgnąłam pedałów. Przepytywał z tabliczki mnożenia, ganił za wujek napisany przez "ó". Nauczył mnie doceniać przyrodę podczas corocznych wakacji, niedzielnych wypadów do lasku jednoczeskiego. W czapce Mikołaja przepytuje pod choinką z wierszyków. Stanowczym głosem przekonuje do swojej racji, nawet gdy jej nie ma. Uczy dokładności i jeszcze raz dokładności. Pokazuje miejsca przez ludzi zapomniane. Troszczy się o ciepłe ubranie i wygodne buty. Dokarmia opuszczone zwierzęta. Przytula, ściska, dopieszcza. Pozwala mi pamietać o tym, jaki jest wspaniały!


...z Adamem-moim Bratem, który malował mazakami moje lalki, zapominał odebrać z przedszkola, wkładał robaki do farb, kłócił się ze mną okropnie, zamykał przede mną drzwi do swojego pokoju, ale gdy trzeba było to stawał w mojej obronie, dzielił się czekoladą, przytułał i pocieszał...dziś jest spełnionym mężem i ojcem małego urwisa Sebastianka i wiecznie uśmiechniętej Weroniczki. Strzela z łuku; podobno ciężko pracuje; wypija duże ilości mleka; obserwuje allegro; co jakiś czas próbuje szlifować język angielski; z pasją odkurza, zamiata i ściera kurze; czyta dzieciom bajki, sam przy nich zasypiając; delikatnie napomina innych kierowców mijając ich na drodze; nie narzeka; buduje garaże z klocków, rysuje synowi traktory, ogląda z dziećmi bajkowe przygody na szklanym ekranie; śledzi nowinki techniczne; jak nikt inny dobiera kolor skarpetek do butów; zajada się kuchnią swojej żony...wciąż mój Brat.


O tej trójce koniecznie słów kilka: Mama Edyta powtarza, że trzeba dzielić się zabawkami, że myć zęby trzeba, że kredkami nie rysuje się po stole, że truskawki są czerwone, że noc jest do spania, a rodzina do kochania; Sebastian tłumaczy, że najlepsze jest to, co malinowe, że dżentelmen mówi cicho jak ktoś śpi, że dokuczanie jest fajne, że traktory są ulubione i fiaty 126p też; Weronika zaś, póki co uśmiecha się bez przerwy-szczerze, od ucha do ucha-to po prostu trzeba zobaczyć.


Moja Babcia ma srebrne włosy
z księżycowego światła
i mówi drżącym głosem
o pogubionych latach.
Na stole pachnie ciasto
i stygnie nam herbata
a w oczach babci jasno
choć czas już wiele zatarł.

-Wojciech Próchniewicz i ja kochanej Babci-

Rodzina Emila:


Matka...pierze, prasuje, dźwiga siatki z zakupami, podlewa kwiaty i gdy trzeba wbija gwoździe. Umie pocałować w taki sposób, by wyleczyć wszystko-od bolącej, skaleczonej nogi aż po złamane serce, no i ma do pracy sześć par rąk. I trzy pary oczu posiada Mama. Jedna para, by widzieć wszystko przez zamknięte drzwi, zamiast pytać: "Dzieci, co tam wyprawiacie?". Druga para-umieszczona z tyłu głowy, aby mogła widzieć to, czego nie powinna oglądać, ale o czym koniecznie musi wiedzieć. I jeszcze jedna para, żeby po kryjomu przesłać spojrzenie synowi, który wpadł w tarapaty: "Rozumiem to i kocham cię". Sama zdrowieje, jeśli jest chora, potrafi przygotować sobotnio-niedzielny obiad na sześć osób z pół kilograma mielonego mięsa. Jest delikatna. Ale za to jaka odporna-trudno sobie wyobrazić co potrafi osiągnąć lub wytrzymać taka jedna Mama. Wysłucha, zrozumie, wybaczy. Jej łza wyraża radość, smutek, rozczarowanie, ból, samotność i dumę. Jesteś i dzięki temu jakaś część mnie może ciągle czuć się radosnym dzieckiem...


Oświadcza się, że abiturient Marian Okrągły zdał z powodzeniem egzamin rodzicielski i może ubiegać się o promocję do klasy dziadka.
Otrzymał następujące oceny z poszczególnych przedmiotów:
rekreacja-przeciętnie: coroczne wyjazdy na wakacje nadal pozostają marzeniem całej rodziny, wykorzystywanie urlopów...jakich urlopów?
język ojczysty-powyżej przeciętnego: uczeń zdradzał daleko idącą fascynację Adamem Mickiewiczem, którą wpoił dzieciom. Należy nadrobić okres twórczości Juliusza Słowackiego, którego uczeń zawsze uważał za mniej utalentowanego od Wieszcza i przekazał swoim dzieciom literackie uprzedzenia.
wychowanie-doskonałe: uczeń Marian Okrągły wykazał dogłębną znajomość ksiązek Jana Kamyczka oraz wdrażał treść jego pism w życie.
zajęcia praktyczno techniczne-doskonale: uczeń opanował do perfekcji topografię województwa podlaskiego, by coś wyremontować tu, a wybudować tam. W dziedzinie robót domowych (pranie, sprzątanie, gotowanie) uczeń wykazał się nieco mniejszym zaangażowaniem, które jednak równoważył biegłością we wkręcaniu żarówek i montowaniu dziecięcych mebli.
kary fizyczne stosowane wobec dzieci: rażąco poniżej normy.
Uwagi Grona Niepedagogicznego: Marian Okrągły był i jest wspaniałym ojcem, którego moglibyśmy polecić każdemu, gdyby nie obawa przed reakcją jego żony na tę rekomendację. Jesteśmy pewni, że uczeń Marian Okrągły wykaże to samo zaangażowanie i talent w dziedzinie wychowywania wnuków.


Dozgonna wdzięczność za dostarczenie na przyjęcie weselne Ewy i Emila poszukiwanego w nienaruszonym stanie .


-bezkompromisowa,
-ekscentryczna,
-empatyczna,
-idealistka,
-ironiczna,
-kochająca,
-litościwa,
-otwarta,
-rodzinna,
-romantyczna,
-spontaniczna,
-stanowcza,
-wrażliwa,
-zdecydowana,
-uwodzicielska,
a ponad wszystko kochana siostrzyczka Emila.




Kochani Dziadkowie...
najlepsze jest to,
że Was mam.
Nie na sprzedaż,
nie do zamiany.
Mam Was swoich,
nie cudzych,
nie innych,
zawsze tych samych, kochanych...

 

"Nie ma nic wspanialszego dla dwojga dusz niż uczucie, że połączyły się na zawsze."
 
Dzisiejszy dzień:
 



www.ewaiemil.pl.tl Wszelkie Prawa Zastrzeżone. All Rights Reserved.
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja